Czas na muzyczne podsumowanie 2010 roku. Oto lista artystów, których słuchałem na żywo w ubiegłym roku. Kolejność niechronologiczna i niealfabetyczna. Słowem z czapy. Ale to podkreśli rozrzut stylistyczny.
The Legendary Pink Dots
MonstruM (i Roman Kostrzewski z Kata)
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus
The On Fires
Wańka Wstańka (akustycznie)
Closterkeller
Agnieszka Chylińska
Sepultura
Perfect
Coma
Maleńczuk i Psychodancing
Krzysztof Jabłoński
Jupa
Pustki
Heart&Soul
Joanna Różewska
Neonovi
Vader
Lacrimosa
Secesja
Time To Express
Vir
Hurt
Kolaboranci
Noise Addicted
S.K.A.Y.
Mystic Gallows
Feel
Zimbaboo
Hubert Bisto
Neuron
Mogę tylko napisać, że pod względem koncertów rok 2011 zapowiada się wyśmienicie, ale o tym na razie cicho sza.....
sobota, 1 stycznia 2011
piątek, 31 grudnia 2010
Ostatni wpis w 2010 roku
Zupełnie przespałem fakt, że 21. grudnia 2010, o godz. 22.56 minęło 5 lat prowadzenia tego bloga. Dziękuję, że cały czas tutaj zaglądacie. Zapraszam też na mojego blipa. A i jeszcze bonus:
TOP TEN 2010 - najczęściej czytane wpisy na bartoszewicz.info/blog
1. Przepraszać też trzeba umieć, czyli dura lex sed lex
2. MICHAEL - recenzja najnowszej płyty Michaela Jacksona
3. Rumunia 2010. Trasa Transfogarska
4. Brzeziny: ruiny dworu
5. Horacy, Pieśni III, 30, 6
6. Rynek w Rzeszowie
7. STRAŻACY W AKCJI
8. 19. Rajd Rzeszowski, czyli wyścig po ulicach miasta
9. Brutalny Ranking Przyjaciół na 2010 rok
10. PrzeLOTny wpis
W Nowym Roku, niechaj dzieje się samodobro!
sobota, 11 grudnia 2010
MICHAEL - recenzja najnowszej płyty Michaela Jacksona
Od trzech dni słucham niemal non-stop najnowszego Michaela Jacksona. Płyta MICHAEL nie zaskakuje, ale trudno, żeby Król półtora roku po własnej śmierci miał wyznaczać jakieś nowe trendy w muzyce.
Fani dostaną to, czego oczekują - dobre kompozycje, w stylu MJ. Płyta trzyma równy poziom. Jednak jest kilka wyróżniających się numerów. Zwłaszcza kawałek z Lennym Kravitzem - (I can't make it) Another Day... ach ten bas, Behind The Mask z saksofonem w stylu lat 90-tych, urocze (I like) The Way You Love Me, taneczne: Hollywood Tonihgt i Breaking News oraz trochę w klimacie Thrillera czy Ghost utwór Monster. Otwierający płytę duet z Akonen Hold My Hand zawiera optymistyczny i aktualny wers: There’s no PiS inside. A to, co najważniejsze nawet słuchając ckliwych (jak zwykle w przypadku Jacksona) ballad, nie miałem wrażenia, że żeruje się na moich emocjach.
Warto uważniej wsłuchać się we wszystkie kompozycje, bo to majstersztyk od strony producenckiej. Słowem najwyższa półka. Nie ma żadnego matematycznego algorytmu w stylu "Michael Jackson Music Maker Pro 7" który stwarzałby kompozycje do zarabiania łatwych pieniędzy... To ciężka praca, i wirtuozeria, nie tylko Jacksona, ale każdego z muzyków biorących udział w tym projekcie.
Płyta MICHAEL, to nie są odgrzewane kotlety. I jakkolwiek górnolotnie to zabrzmi, ta płyta to kolejny dowód na to, że śmierć artysty nie oznacza śmierci jego sztuki.
Król znów udowodnił, że jest królem - pokazał zza grobu, że nadal może wyznaczać kierunki... Jeszcze przed oficjalną premierą, legalnie można wysłuchać całej płyty na profilu Michaela Jacksona na Facebooku.
Złośliwi powiedzą, że można sobie na to pozwolić, jak się nie żyje... ale tak na prawdę - można sobie na to pozwolić jak zarabia się ponad 270 000 000 dolarów rocznie (i to po własnej śmierci).
P.S.
Utwory powstawały przy okazji nagrywania wcześniejszych płyt Michaela Jacksona i albo wcześniej nie zostały dokończone, albo nie pasowały do ostatecznej koncepcji albumów. Zostały dopieszczone (czasem dokończone) i wydane. SONY MUSIC zapowiedziało, że album MICHAEL to pierwszy z 10 albumów z "nową muzyką" Jacksona jakie planuje jeszcze wydać.
Fani dostaną to, czego oczekują - dobre kompozycje, w stylu MJ. Płyta trzyma równy poziom. Jednak jest kilka wyróżniających się numerów. Zwłaszcza kawałek z Lennym Kravitzem - (I can't make it) Another Day... ach ten bas, Behind The Mask z saksofonem w stylu lat 90-tych, urocze (I like) The Way You Love Me, taneczne: Hollywood Tonihgt i Breaking News oraz trochę w klimacie Thrillera czy Ghost utwór Monster. Otwierający płytę duet z Akonen Hold My Hand zawiera optymistyczny i aktualny wers: There’s no PiS inside. A to, co najważniejsze nawet słuchając ckliwych (jak zwykle w przypadku Jacksona) ballad, nie miałem wrażenia, że żeruje się na moich emocjach.
Warto uważniej wsłuchać się we wszystkie kompozycje, bo to majstersztyk od strony producenckiej. Słowem najwyższa półka. Nie ma żadnego matematycznego algorytmu w stylu "Michael Jackson Music Maker Pro 7" który stwarzałby kompozycje do zarabiania łatwych pieniędzy... To ciężka praca, i wirtuozeria, nie tylko Jacksona, ale każdego z muzyków biorących udział w tym projekcie.
Płyta MICHAEL, to nie są odgrzewane kotlety. I jakkolwiek górnolotnie to zabrzmi, ta płyta to kolejny dowód na to, że śmierć artysty nie oznacza śmierci jego sztuki.
Król znów udowodnił, że jest królem - pokazał zza grobu, że nadal może wyznaczać kierunki... Jeszcze przed oficjalną premierą, legalnie można wysłuchać całej płyty na profilu Michaela Jacksona na Facebooku.
Złośliwi powiedzą, że można sobie na to pozwolić, jak się nie żyje... ale tak na prawdę - można sobie na to pozwolić jak zarabia się ponad 270 000 000 dolarów rocznie (i to po własnej śmierci).
P.S.
Utwory powstawały przy okazji nagrywania wcześniejszych płyt Michaela Jacksona i albo wcześniej nie zostały dokończone, albo nie pasowały do ostatecznej koncepcji albumów. Zostały dopieszczone (czasem dokończone) i wydane. SONY MUSIC zapowiedziało, że album MICHAEL to pierwszy z 10 albumów z "nową muzyką" Jacksona jakie planuje jeszcze wydać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Szukaj na tym blogu
Najczęściej czytane w tym tygodniu
-
Witam, w Nowym Roku. Ha, zaskoczeni? Zdjęcie powyżej nie do końca jest ostre, ale za to zrobione Iphone'm ;) A na zdjęciu Rynek w ...
-
Tomasz Zimoch jest hardcorem!
-
Nasz miodowy weekend spędziliśmy w krainie wielkich jezior. Po raz trzeci w Węgorzewie. Znów spaliśmy nad samym Jeziorem Święcajty.. W Chaci...
-
Wielu z Was już pewnie nie mogło się doczekać kolejnej edycji najbrutalniejszego rankingu przyjaciół . W największym uproszczeniu o miejscu...
-
W pewnym sensie TAK! To znaczy jest to morze na miarę naszych możliwości. W Toruniu wzniesiono pomnik "Łabędzia na miarę naszych możli...
1984
AKCJA
Aleksander Hall
Aleksandra Kurzak
Alina Orlova
architektura
Aurora
Barcelona
Bieszczady
bursztyn
charytatywnie
Dean Brown
Euro 2012
filharmonia
FOTOKOMENTARZ
Gdańsk
Gordon Haskell
Guano Apes
HEY
jazz
Jimi Tenor
Julia Marcell
koncert
Koszyce Wielkie
kościół
KRAJOBRAZ
Kroke
ks. Adam Boniecki
księgarnia
Księżyc
KSU
kultura
lotnisko
Lubań
LUDZIE
Lwów
Łańcut
Maciej Maleńczuk
malarstwo
media
metro
MIASTO
morze
MUZYKA
Natalia Przybysz
OFFTOPIC
Paulina Przybysz
piłka nożna
PODRÓŻE
polityka
pomoc
Praga
Przemyśl
PRZYRODA
RADIO
RECENZJE
religia
RSC
Rycarda Parasol
RZESZÓW
sacrum
samolot
Sistars
SPORT
statek
sztuka
taxi
TEKSTY
telewizja
Trójmiasto
VIDEO
Voo Voo
wakacje
Wańka Wstańka
Warszawa
Węgorzewo
Wrocław
Wschód Kultury
wystawa
Zakopower
zima
ZWIERZĘTA


