menu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OFFTOPIC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OFFTOPIC. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 czerwca 2011

Wiedźmin - GRAM!

Przy okazji premiery drugiej części gry Wiedźmin 2: Zabójcy Królów okazało się, że ani razu nie wspomniałem na tym blogu o tym, że jestem ogromnym fanem tej gry (o czym pisałem w Nowinach Wróciłem do Wiedźmina. Ta gra nadal zachwyca).
Wiedźmin urzekł mnie i pochłonął na wiele nocy.. po mistrzowsku oddany klimat prozy Sapkowskiego. Nie udało się to filmowcom, a udało się ekipie CD Projekt, w której działa spora ekipa z Rzeszowa i Podkarpacia.
Druga część przygód Białego Wilka, też zachwyca - przede wszystkim udoskonalono to, co podobało się graczom w jedynce. Ot, dialogi są jeszcze bardziej zabawne, jest więcej soczystego języka, że zacytuje kultowe już zdanie:  
  "Myślałem, że mam bazyliszka w piwnicy, 
a to moja stara węgiel ładowała!"
Mamy też bardziej rozbudowaną fabułę i trzeba podejmować więcej decyzji. Gdzieś przeczytałem, że grając od początku do końca mamy szansę na wykonanie ok. 75 % scenariusza gry.. Parę dni temu napisałem w Nowinach  Wiedźmin 2 to zabójca czasu i bynajmniej nie jest to stracony czas!
Kilka koleżanek z pracy przeklinało dzień premiery, bo ich partnerzy nie widzieli świata poza tą grą. Na szczęście moja N. też jest fanką Wiedźmina i ze zrozumieniem podeszła do tematu. Ale, żeby nie było: nie samym Wiedźminem człowiek żyje... Niebawem kolejna historia. Z podróży.

czwartek, 1 kwietnia 2010

Country po Rzeszowsku

Gdzieś na uboczu, u podnóża Janiowej Góry w Rzeszowie odbyły się zawody Polskiej Ligii Western i Rodeo. Z muzyką Johnny'ego Cash'a w głowach udaliśmy się na tę imprezę i... nie zawiedliśmy się! Udało nam się nawet zobaczyć konia Bogusława Lindy ;) i to nie żart!

sobota, 15 marca 2008

work panel

Cyprian

Od paru tygodni je już mięso i ząbkuje. Jak będzie świętował osiemnastkę, ja będę po czterdziestce - tego się nie robi bratu!! Z okazji moich niedawnych urodzin, prezentuję ranking moich ulubionych przyjaciół (decydowała kolejność składania życzeń):
1. N.
2. Agent (miałeś fuksa!!!)
3. Rodzicielka
4. Dziadziuś
5. Majeczka & Mąż
6. Magda S.
7. Marchewka
8. Wąski
9. Ania i Paweł
10. Jola

Kolejne notowanie, TOP TEN, za rok.

środa, 5 marca 2008

Życie kolego to klocki lego


TO KLOCKI NIE SĄ, NIE!!!
Fakt, trochę się obijam - ale mam nadzieję, że mimo wszystko, uda mi się wzbudzić moralny niepokój... A zdjęcia, będą zaniebawem.

wtorek, 5 lutego 2008

ZGUBIŁEM O'KLOKA

Zgubiłem zegarek, całkiem możliwe, że właśnie wtedy, gdy robiłem zdjęcie. Zdjąłem go i nie wiem gdzie jest. A zdejmowałem go co wieczór.

To już druga rzecz zgubiona w tym roku. Bo posiałem też pomarańczowy akumulatorek do aparatu. Ładowałem 4 i kiedy po kilku dniach zajrzałem do ładowarki zobaczyłem 3 baterie. A 3 baterie są niekompatybilne z aparatem.

A najgorsze jest to, że mam dziwne przeczucie, że mogłem sam wyjąć bateryjkę i zasiać ją (w nadziei, że wyrośnie krzak pełen bateryjek... choć to była pomarańczowa, więc może bardziej grządka>jak marchewka<). Ale wracając do zegarka. W ogóle nie mam pomysłu co mogłem z nim zrobić. A godzina na zegarku, jest w nocy - niezbyt dokładnie to pokazywał...

Z Ż Ź FOTOGRAFII

Pierwszy raz w życiu kupiłem sobie gazetę o fotografii cyfrowej, pod jakże odkrywczym tytułem "Fotografia Cyfrowa". Przeczytałem tam spory artykuł o "malowaniu światłem". Tekst okraszony był licznymi fotografiami, z których kilka zrobiło na mnie pewne wrażenie...

Dlatego, też postanowiłem się pobawić. Znalazłem tym samym zastosowanie dla dziwnego przedmiotu, który w liczbie kilku(dziesięciu) występuje w moim domu. I tak, w zupełnych ciemnościach kierowałem na rzeczony obiekt wiązkę światła z zapalniczki (takiej modnej z diodą).

Najpierw ustawiłem czas naświetlania na 15 sekund, ale kiedy na ekranie zobaczyłem niebieską plamę (bo dioda była niebieska), zmniejszyłem ten czas do jednej sekundy. I niewiele to pomogło. Jak widać muszę jeszcze popracować nad czytaniem ze zrozumieniem... GRAND FOTO i tak za te zdjęcia nie dostanę, dlatego pozwoliłem sobie na zmianę koloru zdjęć :)

A tak, to wygląda z mojej perspektywy...

czwartek, 17 maja 2007

Byłem wytrwały i cierpliwy.....

Byłem wytrwały i cierpliwy..... postanowiłem sfotografować piorun. Zadanie jakie sobie wyznaczyłem było nader skomplikowane. Dysponując soniakiem, takim bardzo automatycznym, wyszedłem na balkon i przymierzyłem się do pierwszego zdjęcia…. I tak najpierw guzik do połowy (ustawia ostrość) dociskam do końca, błysk! Błyska…wica (aparat zmienia ostrość, bo zmieniło się światło) dociskam guzik mocniej, jestem cierpliwy, błysk znika. Ułamki sekund. Aparat zmienia ostrość, bo przecież nic już nie błyszczy, dociskam guzik i jest! Zdjęcie. Bez błyskawicy. Nie rezygnuję! Znów się przymierzam i…. najpierw guzik do połowy (ustawia ostrość) dociskam do końca, błysk! Błyska…wica (aparat zmienia ostrość, bo zmieniło się światło) dociskam guzik mocniej, jestem cierpliwy, błysk znika. Ułamki sekund. Aparat zmienia ostrość, bo przecież nic już nie błyszczy, dociskam guzik i jest! Zdjęcie. Bez błyskawicy. Nie rezygnuję! Znów się przymierzam i…. najpierw guzik do połowy (ustawia ostrość) dociskam do końca, błysk! Błyska…wica (aparat zmienia ostrość, bo zmieniło się światło) dociskam guzik mocniej, jestem cierpliwy, błysk znika. Ułamki sekund. Aparat zmienia ostrość, bo przecież nic już nie błyszczy, dociskam guzik i jest! Zdjęcie. Bez błyskawicy. Nie rezygnuję! Znów się przymierzam i…. najpierw guzik do połowy (ustawia ostrość) dociskam do końca, błysk! Błyska…wica (aparat zmienia ostrość, bo zmieniło się światło) dociskam guzik mocniej, jestem cierpliwy, błysk znika. Ułamki sekund. Aparat zmienia ostrość, bo przecież nic już nie błyszczy, dociskam guzik i jest! Zdjęcie. Bez błyskawicy. Nie rezygnuję! Znów się przymierzam i…. najpierw guzik do połowy (ustawia ostrość) dociskam do końca, błysk! Błyska…wica (aparat zmienia ostrość, bo zmieniło się światło) dociskam guzik mocniej, jestem cierpliwy, błysk znika. Ułamki sekund. Aparat zmienia ostrość, bo przecież nic już nie błyszczy, dociskam guzik i jest! Zdjęcie. Bez błyskawicy. Nie rezygnuję! Znów się przymierzam i…. najpierw guzik do połowy (ustawia ostrość) dociskam do końca, błysk! Błyska…wica (aparat zmienia ostrość, bo zmieniło się światło) dociskam guzik mocniej, jestem cierpliwy, błysk znika. Ułamki sekund. Aparat zmienia ostrość, bo przecież nic już nie błyszczy, dociskam guzik i jest! Zdjęcie. Bez błyskawicy. Nie rezygnuję! Znów się przymierzam i…. Natrzaskałem 260 zdjęć i na jednym znalazł się upragniony piorun! Podziwiajcie!

Posted by Picasa
Wydanie drugie, poprawione

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Szukaj na tym blogu

Najczęściej czytane w tym tygodniu