Za oknami ciemno, zimno, wilki jakieś!!!! Ale są (i to nie tak daleko od Rzeszowa) miejsca, w których można poczuć odrobinę lata. Takim miejscem jest storczykarnia w Łańcucie. Dawno temu, w czerwcu obiecałem galerię zdjęć. Oto i ona:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łańcut. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łańcut. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 2 grudnia 2013
środa, 19 czerwca 2013
Weekendowy wypad do Łańcuta
Niby proste, a jednak w podróżowaniu najtrudniej jest przekroczyć próg domu - potem już jest z górki :) Nam się w końcu udało, a planowaliśmy ten wyjazd od początku wiosny.
I choć mijaliśmy takie cuda, to główną atrakcją było coś zupełnie innego... a mianowicie - orchidee.
Storczykarnia przy Zamku w Łańcucie działa od początku XX wieku, została wybudowana przez ówczesnych właścicieli - Elżbietę i Romana Potockich. Ze względu na hodowlę wielu ciekawych roślin, łańcucka storczykarnia stała się znana w całej Europie. Po II wojnie światowej opiekę nad roślinami przejęło PGR - i o dziwo, kontynuowało hodowlę tych kwiatów. Kilka lat temu, storczykarnię rozbudowano i udostępniono zwiedzającym. A jest co oglądać. Podobno, do storczykarni co pewien czas przyjeżdża pan, który fotografuje W S Z Y S T K I E kwiaty, a w swoim notesie prowadzi szczegółową dokumentację. Ja nie robiłem notatek, ale za jakiś czas opublikuję galerię zdjęć storczyków.
Spacer po zamkowym parku jest przyjemnością, której chyba nikomu nie muszę specjalnie rekomendować.
Oranżeria i ogród różany bledną przy storczykarni. Dlatego tym, którzy nie byli nigdy w Łańcucie - polecam zacząć zwiedzanie od oranżerii.
Park zachwyca kolorami kwitnących kwiatów i drzew.
I jeszcze mały wtręt: 25 maja byliśmy na plenerowym koncercie (Carmina Burana Carla Orffa) kończącym 52. Muzyczny Festiwal w Łańcucie. Wtedy pogoda spłatała figla - padał deszcz. Organizatorzy rozdali wszystkim foliowe płaszcze, gustowne :) białe i niebieskie, z logo festiwalu. Publiczność solidarnie zakryła nimi swoje wytworne kreacje, by w skupieniu oddać się słuchaniu muzyki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Szukaj na tym blogu
Najczęściej czytane w tym tygodniu
-
Witam, w Nowym Roku. Ha, zaskoczeni? Zdjęcie powyżej nie do końca jest ostre, ale za to zrobione Iphone'm ;) A na zdjęciu Rynek w ...
-
Tomasz Zimoch jest hardcorem!
-
Nasz miodowy weekend spędziliśmy w krainie wielkich jezior. Po raz trzeci w Węgorzewie. Znów spaliśmy nad samym Jeziorem Święcajty.. W Chaci...
-
Wielu z Was już pewnie nie mogło się doczekać kolejnej edycji najbrutalniejszego rankingu przyjaciół . W największym uproszczeniu o miejscu...
-
W pewnym sensie TAK! To znaczy jest to morze na miarę naszych możliwości. W Toruniu wzniesiono pomnik "Łabędzia na miarę naszych możli...
1984
AKCJA
Aleksander Hall
Aleksandra Kurzak
Alina Orlova
architektura
Aurora
Barcelona
Bieszczady
bursztyn
charytatywnie
Dean Brown
Euro 2012
filharmonia
FOTOKOMENTARZ
Gdańsk
Gordon Haskell
Guano Apes
HEY
jazz
Jimi Tenor
Julia Marcell
koncert
Koszyce Wielkie
kościół
KRAJOBRAZ
Kroke
ks. Adam Boniecki
księgarnia
Księżyc
KSU
kultura
lotnisko
Lubań
LUDZIE
Lwów
Łańcut
Maciej Maleńczuk
malarstwo
media
metro
MIASTO
morze
MUZYKA
Natalia Przybysz
OFFTOPIC
Paulina Przybysz
piłka nożna
PODRÓŻE
polityka
pomoc
Praga
Przemyśl
PRZYRODA
RADIO
RECENZJE
religia
RSC
Rycarda Parasol
RZESZÓW
sacrum
samolot
Sistars
SPORT
statek
sztuka
taxi
TEKSTY
telewizja
Trójmiasto
VIDEO
Voo Voo
wakacje
Wańka Wstańka
Warszawa
Węgorzewo
Wrocław
Wschód Kultury
wystawa
Zakopower
zima
ZWIERZĘTA













