menu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VIDEO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VIDEO. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 października 2009

Michael Jackson's This Is It

Kiedy w marcu 2009 roku Michael Jackson pojawił się w O2 Arena w Londynie, by oficjalnie ogłosić swój powrót na scenę, fani oszaleli. W ciągu trzech dni sprzedano ponad milion biletów, a radia częściej grały utwory Jacksona.

Nie milkły jednak głosy, że Jackson nie jest już w formie, że ma problemy z głosem i kondycją. Przepowiadano kompromitację. Spekulacje ucięła niespodziewana śmierć piosenkarza 25 czerwca 2009. Dokument „Michael Jackson’s This Is It” ma udowodnić, że król był w formie.

Zza kulis

„Michael Jackson’s This Is It” to kronika przygotowań do wielkiego show - serii koncertów w londyńskiej O2 Arena. Reżyserem jest Kenny Ortega, znany z takich muzyczno-filmowych produkcji jak „Hannah Montana” czy „High School Musical”.

Nagrania zza kulis miały pokazać Jacksona nie tylko jako piosenkarza i tancerza, ale przede wszystkim perfekcjonistę i wizjonera, który tworzy i udoskonala swój show. Film trudno jednak nazwać kroniką, bo zabrakło dokumentalnego podejścia.

Można odnieść wrażenie, że twórcy bardziej starali się pokazać jak mógłby wyglądać koncert Jacksona, gdyby do niego doszło, niż to co na prawdę towarzyszyło pracy nad tym spektaklem.

W filmie nie ma odzwierciedlenia faktów; o wielu rzeczach trzeba się domyślać. Zupełnie inaczej ogląda się pracę Jacksona z muzykami, kiedy ma się świadomość, że Michael nie znał nut. Obraz cierpi na brak komentarzy poza kilkoma wypowiedziami tancerzy i muzyków.

This is the moment, this is it


Mimo wszystko fani Jacksona powinni być usatysfakcjonowani. Film pokazuje, że pogłoski na temat złej kondycji muzyka były przesadzone. Jackson ciężko pracował, by się do tych koncertów przygotować. Śpiewał, tańczył, dopracowywał szczegóły, a rozmach i efekty specjalne użyte do tego show były na miarę króla popu.


Wersja z Nowin: Michael Jackson's This Is It - dziś premiera, www.nowiny24.pl

Michael Jackson's This Is It - Official Movie Trailer:

niedziela, 27 września 2009

Król jest tylko jeden: Michael Jackson



Król nie potrzebuje mikrofonu by śpiewać, ani nóg by tańczyć! I tak jest Królem. I tak robi show!

Nagranie pochodzi z Soul Train Music Awards'93. Dzień przed występem, podczas próby, Michael Jackson poważnie skręcił kostkę. Stąd to krzesło. Niezwykły występ.

środa, 23 września 2009

Radio aktywność

Już wkrótce, znów na antenie :) Jeszcze nie mogę zdradzić żadnych szczegółów... Więc postąpię w myśl radiowego powiedzenia: jeśli nie wiesz co powiedzieć - zagraj! Jeśli nie wiesz, co zagrać - zagraj Beatles'ów:

wtorek, 16 września 2008

Tusk - wycofana reklama


POST MISYJNY: zrealizowany z pieniędzy niepochodzących z Abonamentu RTV.
By żyło się lepiej...

piątek, 20 czerwca 2008

Coldplay - Violet Hill (uncensored)


Johnny Rotten skrytykował muzykę grupy Coldplay mówiąc, że to straszliwi nudziarze, którzy nie dają swoim słuchaczom ani odrobiny radości..

A tymczasem płyta "Viva La Vida", najnowszy album Coldplay, osiągnęła w Polsce status Złotej Płyty już w dniu premiery. I choć tytuł Złotej Płyty brzmi bardzo dumnie, to niewiele osób zdaje sobie sprawę, że do otrzymania tego „wyróżnienia” wystarczy 15 000 sprzedanych egzemplarzy (a muzykom grającym klasykę i jazz tylko 5 000 sprzedanych krążków).

Ale wracając do Coldplay. Muszę przyznać, że mam słabość do nudnego Coldplaya – a utwór „Violet Hill”, to z pewnością jedna z ich najlepszych kompozycji – wcześniej podobne wrażenie zrobił na mnie utwór „Talk”. Może dlatego, że oba twory kojarzą mi się z klimatem płyty „Division Bell” Pink Floyd. I choć zdaję sobie sprawę, że jest to porównanie na wyrost – to będę go bronił.

Teledysk, który zamieściłem na blogu, to nieocenzurowana wersja, jaką znalazłem na oficjalnej stronie zespołu. W telewizji emitowany jest zupełnie inny klip. Coraz częściej artyści przygotowują teledyski tylko do internetu, gdzie nie obowiązuje „cenzura” – bo żaden pan z kubańskim cygarem nie decyduje, czy coś się „nadaje”.

I choć utwór „Violet Hill” spodobał mi się w radiu, to w połączeniu z tym teledyskiem zyskał jeszcze w moich, no właśnie – uszach. Bo muzyki trzeba słuchać uszami. Wiem, że to strasznie trywialnie brzmi, ale proponuję wszystkim eksperyment, jaki już dawno temu przeprowadziłem oglądając muzyczne stacje telewizyjne. Kiedy jakiś utwór zwrócił moją uwagę podczas oglądania teledysku – zamykałem oczy, na długo... i bardzo często okazywało się, że omamił mnie obraz, przysłaniając miałkość muzyki.

Często też robię na odwrót – oglądam teledysk z wyłączonym dźwiękiem. Jak chce sobie popatrzeć na ładne dziewczyny... bo im bardziej rozebrane i wygimnastykowane (co jest miłe dla oka) tym mniej mają wykształcone struny głosowe, a porno-wdzięki mają przysłonić koszmarne dźwięki.

Więc ja zanurzę się jeszcze raz w nudny świat muzyki Coldplaya. W piątek idę do empiku po "Viva La Vida". I kupię sobie też The Gossip.

środa, 5 marca 2008

Życie kolego to klocki lego


TO KLOCKI NIE SĄ, NIE!!!
Fakt, trochę się obijam - ale mam nadzieję, że mimo wszystko, uda mi się wzbudzić moralny niepokój... A zdjęcia, będą zaniebawem.

czwartek, 31 sierpnia 2006

Levan Polkaa zespołu Loituma

Levan Polkaa zespołu Loituma to utwór, który od kilku dni nie daje mi spokoju, cały czas nucę, podskakuje i kręce wszystkim, co mi wpada w ręce. Dla niewtajemniczonych - tekst jest po fińsku... Więc ni wząb tego powtórzyć...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Szukaj na tym blogu

Najczęściej czytane w tym tygodniu