
niedziela, 14 grudnia 2008
czwartek, 11 grudnia 2008
Coraz bliżej święta

No to wpadłem. Jak śliwka w kompot na wigilijnym stole. Wpadłem... i już.
W wir pracy, ale na szczęście już niebawem URLOP... Przedświąteczny (święta na krzywy ryj będę miał wolne - tzn. bez wypisywania papierków), ale za to drugi rok z rzędu będę pracował w Sylwestra i w Nowy Rok. No, a rok 2009 przyniesie bardzo wiele Nowego. Lepszego. Niby nie wolno chwalić dnia przed zachodem słońca, ale zabezpieczyłem się i przed tym - większość Nowego wydarzy się jeszcze w Starym 2008 roku :) Ale o tym na razie cicho sza...
W Piątek jadę na szkolenie - do Białegostoku!!!!!!! Te wykrzykniki, nie są oznaką euforii, a raczej wyrażeniem geograficznej odległości między Rzeszowem, a Białymstokiem. Ale za to program szkolenia zapowiada się interesująco. No i "zwiadowca" wybadał teren, dzięki czemu wiem już nie tylko to, że w Białymstoku można świetne swetry kupić.
No i święta już tuż, tuż...
Już nie mogę się doczekać świątecznej szarlotki, karpia i spotkania z bliskimi... W tym roku mało było sytuacji, kiedy udawało się nas zebrać razem w tym samym miejscu...
Pozdrawiam.
środa, 12 listopada 2008
Brzeziny: ruiny dworu


No i stało się. Szatańska arytmetyka. Wziąłem dwa dni urlopu i do pracy idę dopiero w poniedziałek! Pierwsza wycieczka za mną. Kolejne będą bardziej przyziemne, bo czeka mnie wizyta u fryzjera, masażysty no i peeling... He he. Grunt, to nie myśleć o pracy. Tak dla równowagi.. a że trudno mi o niej nie myśleć - muszę wynajdywać sobie "głupotki" do zaprzątania.. Oby ze skutkiem.
poniedziałek, 10 listopada 2008
wtorek, 4 listopada 2008
sobota, 1 listopada 2008
piątek, 24 października 2008
piątek, 17 października 2008
Polska - Czechosłowacja 3:3

Nie wiem, czy można się z tego wyleczyć. Cały czas kibicuję Biało-Czerwonym. Choć przyznam, że widziałem tylko 10 minut czwartkowego meczu. Powtórkę gola na jeden zero. I jeszcze minutę, po której szlag mnie trafił!
Wszystko pięknie, tylko nie rozumiem, dlaczego Czechosłowacy wystawili przeciwko Naszym aż 22 zawodników?! Ale jak widać, Nasi grają za dwóch! I dlatego cieszy mnie remis 3:3 :D
środa, 15 października 2008
wtorek, 14 października 2008
Idąc cmentarną aleją
wtorek, 23 września 2008
Wspomnienie pierwsze
poniedziałek, 22 września 2008
HORROskop
środa, 17 września 2008
wtorek, 16 września 2008
Tusk - wycofana reklama
POST MISYJNY: zrealizowany z pieniędzy niepochodzących z Abonamentu RTV.
By żyło się lepiej...
poniedziałek, 15 września 2008
Dziś znów idę grać w piłkę
środa, 10 września 2008
wtorek, 9 września 2008
No i się udało...

Rok zajęło mi "kupowanie spodenek", aby wybrać się na piłkę. I po meczu z Zorzą Trzeboś, który był w moim wykonaniu kondycyjną porażką - postanowiłem wziąć się za siebie. I teraz będę grał z chłopakami w piłkę halową... A spodenki co je sobie dziś kupiłem nabawiły się dziury... eh. Trudno być Borubarem na Hali...
poniedziałek, 8 września 2008
sobota, 6 września 2008
piątek, 5 września 2008
Kościół Macieja (Budapeszt)
czwartek, 4 września 2008
wtorek, 2 września 2008
Dwie śliwki węgierki
poniedziałek, 1 września 2008
Pędziwiatr
piątek, 29 sierpnia 2008
No, to od końca: O(FF)SET

czwartek, 21 sierpnia 2008
Blog - niebawem nowa odsłona
czwartek, 7 sierpnia 2008
poniedziałek, 4 sierpnia 2008
środa, 30 lipca 2008
poniedziałek, 28 lipca 2008
niedziela, 20 lipca 2008
środa, 16 lipca 2008
EKO Union Of Rock Węgorzewo 2008
Jezioro Święcajty - względnie rano. Bo późno się kładliśmy spać.
W okolicach południa żaglówki wypływały na wierzch... a my wpatrywaliśmy się w nie, kiedy tylko mieliśmy na to czas.. Sami, tylko rowerkami wodnymi szusowaliśmy po jeziorze... ;)
A najładniejsze zdjęcie - zrobione na środku jeziora trzasnęła Narzeczona...
No, a wieczorem koncerty - niesamowite...
No i Małe Wu Wu też zagrało. Waglewski, Fisz, Emade...
To nie koniec węgorzewskich zdjęć... tylko muszę znów wrócić do rytmu codziennej pracy.. i jak skończy mi się "depresja pourlopowa" - odezwę się. Choć tak między Bogiem, a prawdą - to żadnej depresji nie mam, bo wróciłem wypoczęty i w świetnym nastroju. Pozdrawiam.





Subskrybuj:
Posty (Atom)
Szukaj na tym blogu
Najczęściej czytane w tym tygodniu
-
Majowy, super weekend dobiega końca. Zgodnie z przyjętym planem unikałem komputera, a moje postanowienie odcięcia się od świata na te dni uł...
-
W pewnym sensie TAK! To znaczy jest to morze na miarę naszych możliwości. W Toruniu wzniesiono pomnik "Łabędzia na miarę naszych możli...
-
Bo czasami jest tak, że trzeba się sformatować. I mówi to Pudzian - miszcz formatu.
1984
AKCJA
Aleksander Hall
Aleksandra Kurzak
Alina Orlova
architektura
Aurora
Barcelona
Bieszczady
bursztyn
charytatywnie
Dean Brown
Euro 2012
filharmonia
FOTOKOMENTARZ
Gdańsk
Gordon Haskell
Guano Apes
HEY
jazz
Jimi Tenor
Julia Marcell
koncert
Koszyce Wielkie
kościół
KRAJOBRAZ
Kroke
ks. Adam Boniecki
księgarnia
Księżyc
KSU
kultura
lotnisko
Lubań
LUDZIE
Lwów
Łańcut
Maciej Maleńczuk
malarstwo
media
metro
MIASTO
morze
MUZYKA
Natalia Przybysz
OFFTOPIC
Paulina Przybysz
piłka nożna
PODRÓŻE
polityka
pomoc
Praga
Przemyśl
PRZYRODA
RADIO
RECENZJE
religia
RSC
Rycarda Parasol
RZESZÓW
sacrum
samolot
Sistars
SPORT
statek
sztuka
taxi
TEKSTY
telewizja
Trójmiasto
VIDEO
Voo Voo
wakacje
Wańka Wstańka
Warszawa
Węgorzewo
Wrocław
Wschód Kultury
wystawa
Zakopower
zima
ZWIERZĘTA