menu

środa, 19 czerwca 2013

Weekendowy wypad do Łańcuta

Już od pewnego czasu namawialiśmy się na ten wypad. Plan był taki: wstajemy rano, wsiadamy w PKS i jedziemy, następnie spacerujemy, zwiedzamy i wracamy.

Niby proste, a jednak w podróżowaniu najtrudniej jest przekroczyć próg domu - potem już jest z górki :) Nam się w końcu udało, a planowaliśmy ten wyjazd od początku wiosny.



I choć mijaliśmy takie cuda, to główną atrakcją było coś zupełnie innego... a mianowicie - orchidee.


Storczykarnia przy Zamku w Łańcucie działa od początku XX wieku, została wybudowana przez ówczesnych właścicieli - Elżbietę i Romana Potockich. Ze względu na hodowlę wielu ciekawych roślin, łańcucka storczykarnia stała się znana w całej Europie. Po II wojnie światowej opiekę nad roślinami przejęło PGR - i o dziwo, kontynuowało hodowlę tych kwiatów. Kilka lat temu, storczykarnię rozbudowano i udostępniono zwiedzającym. A jest co oglądać. Podobno, do storczykarni co pewien czas przyjeżdża pan, który fotografuje W S Z Y S T K I E kwiaty, a w swoim notesie prowadzi szczegółową dokumentację. Ja nie robiłem notatek, ale za jakiś czas opublikuję galerię zdjęć storczyków.


Spacer po zamkowym parku jest przyjemnością, której chyba nikomu nie muszę specjalnie rekomendować.


Oranżeria i ogród różany bledną przy storczykarni. Dlatego tym, którzy nie byli nigdy w Łańcucie - polecam zacząć zwiedzanie od oranżerii.


Park zachwyca kolorami kwitnących kwiatów i drzew.


I jeszcze mały wtręt: 25 maja byliśmy na plenerowym koncercie (Carmina Burana Carla Orffa) kończącym 52. Muzyczny Festiwal w Łańcucie. Wtedy pogoda spłatała figla - padał deszcz. Organizatorzy rozdali wszystkim foliowe płaszcze, gustowne :) białe i niebieskie, z logo festiwalu. Publiczność solidarnie zakryła nimi swoje wytworne kreacje, by w skupieniu oddać się słuchaniu muzyki.  


piątek, 3 maja 2013

Aleksandra Kurzak w Rzeszowie. Koncert na Rynku

Dziś wybrałem się na Rynek, by posłuchać koncertu Aleksandry Kurzak z towarzyszeniem rzeszowskich filharmoników. Koncert, to najważniejszy punkt tegorocznego Święta Paniagi, czyli święta ulicy Pańskiej, jak przed wojną nazywała się ul. 3 Maja. 

Koncert Aleksandry Kurzak, piękny. Mnie cieszy fakt, że nie tylko na Feelu rzeszowski Rynek wypełnia się po brzegi.
 Aleksandra Kurzak zaśpiewała zjawiskowo.
♫♫♫♫♫♫♫♫♫
 ♫♫♫♫♫♫♫♫♫
 ♫♫♫♫♫♫
 ♫♫♫♫♫♫♫♫
 ♫♫♫♫♫♫♫
 Zdjęcia a la paparazzo ;)
 Zdjęcia a la paparazzo :)
  Pięknie zagrała Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Podkarpackiej.
 ♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫
 ♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫
 ♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫
  ♫♫♫♫♫♫♫
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Szukaj na tym blogu

Najczęściej czytane w tym tygodniu