Dwa kościoły w Budapeszcie. Pierwszy jak Notre Dame, a w drugim koronowano królów. Niestety, był w trakcie renowacji i z zewnątrz wyglądał jak płomienny uśmiech nastolatki z aparatem nazębnym...
Ostatnio zostało mi wytknięte, że nie publikuję tu niczego o normalnej porze i nawet jeśli jest to 1:45, to zawsze jest to AM. Dziś postaram się, zatem, by było to PM. Pozdrawiam i pędzę...